MaddAddam, tom 1. Oryks i Derkacz – Margaret Atwood

IMG_20170618_213229         Margaret Atwood to w środowisku literackim gorące nazwisko. W ostatnim czasie szerszej publiczności została przypomniana za sprawą serialu na podstawie powieści z 1985 roku – „Opowieść podręcznej”.

     Na przekór wszystkim zwiastunom, reklamom i wywiadom sięgnęłam po trylogię „MaddAddam” i jej pierwszy tom pt. „Oryks i Derkacz”.

              Świat jest innym miejscem niż ten, który znamy. Obok miast, zwanymi plebsopoliami funkcjonują też Kompleksy, za murami których toczy się inne, niewyobrażalnie inne życie. Kompleksy są zorientowane na badania naukowe, świat idealny, konkurują ze sobą, a zamieszkują je starannie wyselekcjonowane osoby – naukowcy wszystkich specjalizacji. W tym uporządkowany świecie spotykamy Jimmiego. Jimmy jest człowiekiem słów, zdecydowanie nie zasili szeregu naukowców. Oprócz niego poznajemy jeszcze Derkacza, jedynego przyjaciela Jimmiego i człowieka liczb. Kolejne strony powieści przybliżają nam świat szkolnych przyjaciół, rozrywki, które pochłaniają chłopców poza murami szkoły, modyfikacje genetyczne zwierząt, sex i śmierć. Za sprawą Derkacza świat ma zmienić się jeszcze bardziej. Ale Jimmy o tym nie wie. Nie wie do momentu, w którym Derkacz postawia to zmienić. Ale jest już za późno.

        Nie znałam wcześniej dorobku Margaret Atwood. Kilka przeczytanych recenzji, kilka wywiadów sprawiły, że zapragnęłam przeczytać coś innego. Całkiem innego od ulubionych kryminałów. Badania genetyczne, wizja końca świata i ogromne pieniądze, które za tym idą to sprawy elektryzujące miliony ludzi na całym świecie. Książek na te temat jest dużo, a filmów jeszcze więcej. Powieść Margaret Atwood ma w sobie wszystkie te elementy, ale ma coś jeszcze – niewyobrażalny smutek. Akcja powieści to przeplatanie teraźniejszości bohatera z jego wspomnieniami. I nie ma się co dziwić bohaterowi, jego teraźniejszość to samotność. Brak ludzi, anomalia pogodowe, tylko instynkt przetrwania i poczucie obowiązku. Poczucie obowiązku wobec przyjaciela, czy grupy Derkaczan, nad którymi musi sprawować opiekę?

        Autorka nieustannie każe bohaterowi zastanawiać się nad sensem istnienia w niezwykle trudnych okolicznościach i powracać do chwil, gdy jeszcze było normalnie, kiedy była jeszcze miłość. Co zrobił nie tak, co przeoczył, co mógł zrobić inaczej? Co by było gdyby.. nie jest rozwiązaniem, jednak każdego z nas czasem nachodzą takie myśli.

       A w jakim kierunku zmierza nasz świat? Czy jest obawa, aby stał się tym z przeszłości Jimmiego, albo nawet tym teraźniejszym? Dbajmy o niego z rozwagą.

Tymczasem.. idę czytać!

2 myśli w temacie “MaddAddam, tom 1. Oryks i Derkacz – Margaret Atwood

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s