Purezento – Joanna Bator

Grudzień nie będzie obfitował w stos przeczytanych książek, które zdążyłam w pocie czoła pochłonąć jeszcze przed końcem roku. Nie gonię wyniku. Wręcz przeciwnie. Przeczytałam coś, co kazało mi się zatrzymać.

Joanna Bator napisała książkę piękną. Ciężko znaleźć inne słowo, a silić się na wyszukane synonimy piękna nie ma sensu, wypadną blado przy „Purezento”.

Najnowsza powieść Joanny Bator to opowieść o stracie i sile, jaka w nas drzemie, ale której sami nie potrafimy w sobie odnaleźć. Dziewczyna po stracie bliskiej osoby ma okazję wyjechać do Japonii. Po co? Pilnować kota. Ale czy na pewno?

Czy Pani Myōko przygotowała dla niej coś jeszcze?

Japonia Joanny Bator ma w sobie wiele spokoju, tajemniczości i serdeczności. Każda postać ma w sobie tajemnicę, a miejsca emanują magią. Nic nie jest oczywiste, nic nie jest takie jakim się wydaje.

Ból, który trawi dziewczynę sprawia, że rozpada się ona na kawałki. Japonia przynosi kintsugi, sztukę naprawiania. Wyjeżdżając w podróż do Japonii nie spodziewała się, że na nowo pozna siebie, a życie jakie dotąd znała nigdy już nie wróci, bo ona nie będzie już taka sama.

Czytając „Purezento” byłam spokojna, zanurzałam się w świat równowagi, oderwałam się od przedświątecznego zgiełku. Joanna Bator pięknie opisuje naprawioną rzecz, a może naprawioną duszę?

„Jej piękno obejmowało to, co całe, i to, co było pęknięte. Zawierało w sobie ból i gojenie, pamięć i przemijanie.”

„Purezento” to powieść spokojna, może dlatego wyjątkowa, bo na co dzień żyjemy w biegu, a prawdziwego spokoju doświadczamy mało?
Warto zatrzymać się i pomyśleć nad historią…..

9 myśli w temacie “Purezento – Joanna Bator

  1. Joanna Skrzypek pisze:

    Zachwycił mnie i opis i zdjęcia! :) Bardzo lubię książki, które mają w sobie pewną serdeczność, jak jest to połączone z tajemniczą atmosferą, to coś dla mnie :)

  2. Magdalena pisze:

    Książki Joanny Bator, są tak inne od tego co znajduje się na rynku! Bardzo lubię ją czytać, chociaż zawsze czytam długo, żeby się delektować słowem:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s