FELICIA ZAGINĘŁA – JØRN LIER HORST

Skandynawski kryminał to gwiazda światowego formatu. Dla mnie szał na północne wyobrażenie zbrodni rozpoczął się w momencie trylogii Millenium Stiega Larssona. „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, to majstersztyk i teraz w każdym kryminale szukam tego samego.

Cykl z Williamem Wistingiem Jørna Liera Horsta ma w sobie coś naprawdę dobrego, więc z przyjemnością sięgam po kolejne części. Pokrętna logika Wydawnictwa Smak Słowa sprawiła, że najpierw przeczytałam „Jaskiniowca”, który jest dziewiątym tomem cyklu. Później postanowiłam poczekać aż w Polsce pojawią się początkowe tomy i tak przeczytałam „Kluczowego świadka”. Idąc według kolejności „Felicia zaginęła” była następna w kolejce.

Tym razem William Wisting prowadzi sprawę zaginięcia młodej dziewczyny. W tym samym czasie drogowcy znajdują metalową szafkę, a w niej pogrzebane ludzkie ciało. Horst tą historią i za pomocą kolejnego świetnego kryminału porusza problem, który dotyczy każdej społeczności. Każdego dnia na świecie znikają setki ludzi, niektórzy rozpływają się w powietrzu. Tak było z Felicią, kobietą odnalezioną po dwudziestu pięciu latach podczas robót drogowych. Dwie sprawy nieoczekiwanie łączą się ze sobą, a rodzinne powiązania i tajemnice skrywane przez lata dają o sobie znać.

W seriach, a zwłaszcza w seriach kryminalnych lubię to, że będzie ciąg dalszy. Kolejny tom jest jak kolejny odcinek ulubionego serialu. A skoro poza dwoma pierwszymi, mam za sobą ten dziewiąty, wiem, że dalej jest tylko lepiej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s