KWAŚNE POMARAŃCZE – OSKAR EDEN

Czasem los sprawia, że w nasze ręce wpada niespodziewanie książka, której sami nie wybralibyśmy do czytania. Tak było tym razem. Co z tego wyszło?

Podróż przez życie

Oskar Eden zabiera nas w podróż przez życie za pomocą opowiadań, które chronologicznie przybliżają nam kolejne wydarzenia. Opowiadania, tak jak losy bohatera są proste. Wszystko, co zdarza się w jego życiu, może spotkać każdego z nas. Dzieciństwo, dojrzewanie, przeróżne perypetie dorosłego, a w końcu dojrzałego człowieka pozwalają nam poznać bohatera, a przede wszystkim poznać jego porażki. Uczestnicząc w nich miałam ochotę nim wstrząsnąć – bohaterem, rzecz jasna. Bardzo iryrował mnie ten jegomość.

Kwaśny koniec

Chciałam zaczytać się w tej opowieści, bardzo. Nie udało się. Bardzo nudny tekst, brak emocji i akcji sprawiły, że książkę przeczytałam z obowiązku (do końca wierząc, że odnajdę to „wow” o którym czytałam w innych recenzjach). Jestem bardzo zawiedziona, że nie odnalazłam żadnej puenty.

Tytułowe kwaśne pomarańcze to z założenia przeżycia i te sytuacje, o których nie zawsze chcemy pamiętać. Czy to one kształtują nasz charakter? Z pewnością, ale nie tylko one. Nic dobrego nie wyniknie ze skupiania się na porażkach. W tej książce odnalazłam jedno – swoją własną kwaśną pomarańczę.

Książkę przeczytałam dzięki portalowi Czytampierwszy.pl